wtorek, 20 listopada 2007

TVP Info – Dziecko Rosemary polskiego rynku informacyjnego

Gdy 9 sierpnia 2001 roku TVN uruchomił swój kanał informacyjny TVN24, pozostali krajowi nadawcy (publiczni i prywatni) zaczęli rozmyślać nad własnym programem tego typu. Nie jest to jednak przedsięwzięcie proste, ani tanie.

Polsat w pod koniec 2005 roku rozpoczął starania w celu stworzenia stacji informacyjnej z prawdziwego zdarzenia, takiej która mogłaby konkurować ze znaną już i lubianą przez wielu „dwudziestką czwórką”. W ramach budowy „Polsatu 24” (bo tak przez długi czas nazywany był projekt), grupa kapitałowa Zygmunta Solorza-Żaka na początku 2007 roku kupiła stację TV Biznes, która wedle zamierzeń ma stanowić fundamenty nowej stacji. Start kanału przewidziany jest na pierwszą połowę 2008 roku.

Również Telewizja Polska rozpoczęła kilka lat temu prace nad TVP Info. Kanał wystartował 6 października 2007 roku na bazie przekształconej TVP3. Tym samym już na starcie Telewizja Polska zapewniła swojej nowej stacji zasięg na terenie 60% kraju oraz dostęp do 75% ludności. Z marketingowego punktu widzenia posunięcie bardzo dobre, gdyż nowa stacja zyskuje na starcie dość pokaźną widownię. Czy wystarczy to jednak, aby przyciągnąć ludzi przed telewizory?

Zacznijmy od tego, że nieco miesiąc po starcie TVP Info mamy do czynienia ze swoistym półproduktem. Gdy stacja startowała, jej dyrektor poinformował, że w pierwszej, przejściowej fazie kanał będzie korzystał ze studia TVP3, a kompletne studio jest dopiero w budowie. Nie jest to już więc jednak stara „Trójka”, ale chyba nie do końca „Info”. Kolejnym problemem są częste pomyłki realizatorów. Sam kilkakrotnie widziałem błędne nazwiska. Rafał Ziemkiewicz pojawiał się z pod pseudonimem Krzysztof. Największym szokiem było dla mnie jednak gdy zobaczyłem, że Wojciech Olejniczak z SLD przeszedł do PiS i został wicepremierem Przemysławem Gosiewskim. Cóż to za fantastyczną kurację zastosowali Przemkowi ludzie z TVP? Może TVP podpisała jakąś umowę z Canal+ na zasilanie programu „Łapu capu”?

Takich pomyłek w opisywanej stacji jest dużo. Często zdarzają się wejścia na wizje w nieodpowiednim momencie. Nagle w trakcie przerwy reklamowej pojawia się puste studio, albo prezenterzy sprawdzają godzinę na własnym zegarku. Wszystko to skłania do postawienia następującego pytania: czy warto było uruchamiać niedopracowany kanał? Telewizja Polska jest firmą o wieloletnim, jednym z najstarszych w Europie doświadczeń medialnych. Czy doświadczenie te, ani przez chwile nie powiedziało lub sugerowało, że trzeba wszystko zapiąć na ostatni guzik i dopiero wcisnąć przycisk ON? A może zarząd TVP stwierdził, że wystarczy oprawa muzyczna autorstwa Jean Michel Jarre’a? Nie sądzę też, że stacja została uruchomiona w pośpiechu tylko dla tego, że stanowi „teoretyczną” konkurencje dla TVN24, bo nie stanowi. „Dwudziestka czwórka” działa z powodzeniem już 6 lat. Jakakolwiek stacja, która nie wie czyją wypowiedz prezentuje na antenie, nie stanowi dla niej konkurencji. Nie chodzi również o polsatowski kanał, gdyż ten dopiero powstaje.

Możliwe więc, że TVP Info miała być ogłoszeniową tubą wyborczą dla PiSu przed wyborami? Wielokrotnie jeszcze w kampanii widzieliśmy jak program przerywany był tylko po to, żeby wyemitować kolejną konferencje prasową. Byłoby to prawdopodobnie jedyne racjonalne wytłumaczenie dla decyzji podjętych przez TVP. Tym czasem po wyborach sytuacja na scenie politycznej jest taka, a nie inna. PO chce znieść abonament RTV (wątpię aby było to możliwe). TVP Info musi szybko stać się stacją informacyjną z prawdziwego zdarzenia, jeśli chce zawalczyć o polski rynek. W innej sytuacji okaże się medialną ciekawostką niczym TVP Kultura.

dodajdo.com

1 komentarz:

Unknown pisze...

mi jak narazie tvp info kojarzy sie z jedna rzecza - "muzyczka przedreklamowa" - zamierzone czy nie - bardzo mi przypomina ta z AXN (przynajmniej ta co byla, bo dluzszy czas nie ogladalem nic na AXN, a jak raz trafilem na czesc reklamowa, to byla jakas inna)