niedziela, 7 października 2007

Lis przechytrzył PiS?

Właśnie skończyłem oglądać drugi odcinek internetowego programu Tomasza Lisa Co z Polską? Po burzliwym (głównie w opinii konkurencji) wyjściu z Polsatu, Lis powrócił bardzo szybko w zupełnie nowej formule, dość innowacyjnej jak na nasze standardy publicystyczne. Jest to chyba pierwszy w Polsce program polityczny ukazujący się wyłącznie w sieci. Jest to również wyraźny sygnał dla polityków, że publicystyka internetowa jest równoważna z telewizyjną, radiową bądź prasową.

Jako osoba aktywnie interesująca się branżą internetową, zastanawiam się teraz jaki model marketingowy przyjmą producenci programu? W Polsacie, program Co z tą Polską? generował oglądalność na poziomie 3 mln widzów (dane z grudnia 2006), czyli dochód z reklam był całkiem przyzwoity. Natomiast w sieci sprawa wygląda inaczej.

Możliwe są według mnie 3 scenariusze. Pierwszy z nich zakłada udostępnienie odcinków archiwalnych w systemie pay-per-view (opłata sms/kartą za obejrzenie). Myślę jednak, że do tego nie dojdzie. Druga możliwość to reklamy na stronie programu oraz forum, w formie buttonów i banerów. Jest to opcja całkiem prawdopodobna. Ostatni, trzeci scenariusz to krótkie spoty ładowane przed każdą częścią odcinka (największy zysk).

O samym programie napiszę za jakiś czas, gdy już Lis pokaże w pełni na co g0 stać. Odnoszę jednak wrażenie, po dwóch pierwszych odcinkach, że Tomasz Lis wreszcie pokazuje pazurki, które w Polsacie skrywał raczej. Momentami, niczym Monika Olejnik wchodzi swoim rozmówcom w słowo lub sugeruje odpowiedź obnażającą polityczne sztuczki. Pełny obraz Co z Polską? poznamy jednak dopiero za kilka odcinków.

Tym czasem na poniedziałek, Lis zapowiedział niespodziankę na stronie programu.

dodajdo.com

1 komentarz:

Jarek K. pisze...

Też dzisiaj to oglądałem. Podzielam przychylne zdanie co do formuły programu. Myślę, że Lis i gazeta.pl poradzą sobie z czerpaniem odpowiednich zysków z programu.

Nawet tak prozaiczny fakt jak to, że Lis przysparza odwiedzin stronie wyborczej powoduje wzrost sprzedaży papierowej wersji, jest tutaj ważny.