Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 stycznia 2008

Lis w TVP?

0 komentarze

Według najnowszych informacji pojawiających się w serwisach internetowych Tomasz Lis wróci pod koniec lutego do Telewizji Polskiej. Po ponad 10 latach przerwy, na antenie TVP 2 Lis poprowadzi program publicystyczny mający być konkurencją dla "Teraz My" duetu Mrozowski i Sekielski.

"Co z Polską" najwyraźniej nie jest tak dużym sukcesem jakby sobie tego życzyli producenci. Tomasz Lis prawdopodobnie również nie jest zadowolony z efektów realizacji nowego formatu publicystycznego jakim miał być internetowy polityczny show. Lis więc stara się chyba ratować jakoś od zapomnienia za pośrednictwem TVP, która również ma kłopoty z pozyskaniem widowni dla swoich programów.

Nowy program ma pojawić się na antenie Dwójki w poniedziałek 25 lutego. Tomek! Tomek! Olek przecież mówił: [...]nie idźcie tą drogą!

dodajdo.com

wtorek, 20 listopada 2007

TVP Info – Dziecko Rosemary polskiego rynku informacyjnego

1 komentarze

Gdy 9 sierpnia 2001 roku TVN uruchomił swój kanał informacyjny TVN24, pozostali krajowi nadawcy (publiczni i prywatni) zaczęli rozmyślać nad własnym programem tego typu. Nie jest to jednak przedsięwzięcie proste, ani tanie.

Polsat w pod koniec 2005 roku rozpoczął starania w celu stworzenia stacji informacyjnej z prawdziwego zdarzenia, takiej która mogłaby konkurować ze znaną już i lubianą przez wielu „dwudziestką czwórką”. W ramach budowy „Polsatu 24” (bo tak przez długi czas nazywany był projekt), grupa kapitałowa Zygmunta Solorza-Żaka na początku 2007 roku kupiła stację TV Biznes, która wedle zamierzeń ma stanowić fundamenty nowej stacji. Start kanału przewidziany jest na pierwszą połowę 2008 roku.

Również Telewizja Polska rozpoczęła kilka lat temu prace nad TVP Info. Kanał wystartował 6 października 2007 roku na bazie przekształconej TVP3. Tym samym już na starcie Telewizja Polska zapewniła swojej nowej stacji zasięg na terenie 60% kraju oraz dostęp do 75% ludności. Z marketingowego punktu widzenia posunięcie bardzo dobre, gdyż nowa stacja zyskuje na starcie dość pokaźną widownię. Czy wystarczy to jednak, aby przyciągnąć ludzi przed telewizory?

Zacznijmy od tego, że nieco miesiąc po starcie TVP Info mamy do czynienia ze swoistym półproduktem. Gdy stacja startowała, jej dyrektor poinformował, że w pierwszej, przejściowej fazie kanał będzie korzystał ze studia TVP3, a kompletne studio jest dopiero w budowie. Nie jest to już więc jednak stara „Trójka”, ale chyba nie do końca „Info”. Kolejnym problemem są częste pomyłki realizatorów. Sam kilkakrotnie widziałem błędne nazwiska. Rafał Ziemkiewicz pojawiał się z pod pseudonimem Krzysztof. Największym szokiem było dla mnie jednak gdy zobaczyłem, że Wojciech Olejniczak z SLD przeszedł do PiS i został wicepremierem Przemysławem Gosiewskim. Cóż to za fantastyczną kurację zastosowali Przemkowi ludzie z TVP? Może TVP podpisała jakąś umowę z Canal+ na zasilanie programu „Łapu capu”?

Takich pomyłek w opisywanej stacji jest dużo. Często zdarzają się wejścia na wizje w nieodpowiednim momencie. Nagle w trakcie przerwy reklamowej pojawia się puste studio, albo prezenterzy sprawdzają godzinę na własnym zegarku. Wszystko to skłania do postawienia następującego pytania: czy warto było uruchamiać niedopracowany kanał? Telewizja Polska jest firmą o wieloletnim, jednym z najstarszych w Europie doświadczeń medialnych. Czy doświadczenie te, ani przez chwile nie powiedziało lub sugerowało, że trzeba wszystko zapiąć na ostatni guzik i dopiero wcisnąć przycisk ON? A może zarząd TVP stwierdził, że wystarczy oprawa muzyczna autorstwa Jean Michel Jarre’a? Nie sądzę też, że stacja została uruchomiona w pośpiechu tylko dla tego, że stanowi „teoretyczną” konkurencje dla TVN24, bo nie stanowi. „Dwudziestka czwórka” działa z powodzeniem już 6 lat. Jakakolwiek stacja, która nie wie czyją wypowiedz prezentuje na antenie, nie stanowi dla niej konkurencji. Nie chodzi również o polsatowski kanał, gdyż ten dopiero powstaje.

Możliwe więc, że TVP Info miała być ogłoszeniową tubą wyborczą dla PiSu przed wyborami? Wielokrotnie jeszcze w kampanii widzieliśmy jak program przerywany był tylko po to, żeby wyemitować kolejną konferencje prasową. Byłoby to prawdopodobnie jedyne racjonalne wytłumaczenie dla decyzji podjętych przez TVP. Tym czasem po wyborach sytuacja na scenie politycznej jest taka, a nie inna. PO chce znieść abonament RTV (wątpię aby było to możliwe). TVP Info musi szybko stać się stacją informacyjną z prawdziwego zdarzenia, jeśli chce zawalczyć o polski rynek. W innej sytuacji okaże się medialną ciekawostką niczym TVP Kultura.

dodajdo.com

sobota, 13 października 2007

Premier Turski i polska polityka

0 komentarze

Ekipa to serial jakiego w dziejach polskiej telewizji jeszcze nie było. Agnieszka Holland, reżyserka i pomysłodawczyni serialu powróciła nad Wisłę z produkcją z gatunku political fiction, czyli opowieścią o politykach, władzy i tym co widzimy codziennie w informacjach telewizyjnych, ale od kuchni. Holland chciała stworzyć serial w pewnym stopniu edukacyjny, pokazujący kulisy władzy oraz administracji państwowej.

Marcin Perchuć gra w Ekipie postać Konstantego Turskiego, profesora ekonomii, który zostaje powołany na stanowisko premiera po odwołaniu oskarżonego o współpracę z SB urzędującego prezesa rady ministrów.

Turski jest młodym i ambitnym człowiekiem spoza układu. Nowasz (były premier) uważa go za swoją tajną broń, za osobę która jest wstanie zmienić dużo w Polsce na lepsze, gdyż pochodzi ze świata dla którego polityka jest jedynie obiektem badań, a decyzje polityków tematem naukowych dyskusji.

Agnieszka Holland, wspólnie z reżyserami (Magdalena Łazarkiewicz i Kasia Adamik) i scenarzystami (Dominik Wieczorkowski-Rettinger i Wawrzyniec Smoczyński) chce przekazać nam, że to nie polityka jest zła i brudna sama w sobie, ale ludzie którzy biorą w niej udział. Premier Konstanty Turski to wzór polityka świadomego i uczciwego, ale jednocześnie ktoś, kto w zwykłych okolicznościach do polityki by nie trafił, ze względu na swoje zasady. Zostaje premierem dzięki poparciu odwołanego premiera Henryka Nowasza. Nowasz tak samo jak Turski chce zmienić Polskę na lepsze. Jest już jednak starym politykiem o dużym dorobku, znającym środowisko od podszewki, tkwiącym w sieci niezliczonych powiązań. Były premier nie czuje się na siłach aby wyłamać się z układu, dla tego wykorzystuje sytuację związaną z ujawnieniem jego teczki i wprowadza jako kandydata na swoje miejsce bez partyjnego Turskiego.

Turski ma wizję kraju. Jako naukowiec podróżował po świecie i przyglądał się różnym rządom i metodom organizacji aparatu państwowego. Zmiany jakie chce wprowadzić są jednak dla biznesmenów i polityków kontrowersyjne, gdyż mogą doprowadzić do marginalizacji ich pozycji oraz interesów. Turski chce sprawić, aby ta najlepsza polska młodzież, która wyjeżdża na zachód została w kraju i budowała polską gospodarkę i naukę. Aby jednak mógł osiągnąć swój cel, musi zmierzyć się z opozycyjnymi partiami politycznymi oraz wspomnianymi sieciami powiązań.

Myślę, że rola jaką odtwarza w Ekipie Marcin Perchuć sprawi, że aktor ten pokaże się niedługo w rankingu poparcia dla ewentualnych kandydatów na premiera, tak jak Hugh Gart po filmie To właśnie miłość został liderem takiego rankingu we Wielkiej Brytanii. Myślę również, że w sytuacji gdy dzisiaj nasi prawdziwi politycy dyskutują przed wyborami posługując się argumentami nie mającymi żadnego (najczęściej) uzasadnienia merytorycznego, Polacy chcą pozytywnych postaci. Turski choć jest postacią fikcyjną, to może okazać się dobrym punktem odniesienia dla dyskusji o polskiej polityce. Uważam również, że sam serial Ekipa powinien sprowokować pewną dyskusję o Polsce i naszej demokracji, o którą tak walczyliśmy, a z której w ostatnich wyborach nie zrobiliśmy większego użytku.

Agnieszka Holland przekazała za pośrednictwem Ekipy bardzo ważną prawdę. Nie warto i nie należy uciekać od polityki, gdyż obecna jest ona nie tylko w środowisku władzy czy partii, ale również w życiu codziennym między zwykłymi ludźmi. Człowiek, który izoluje się od polityki izoluje się jednocześnie od świata, gdyż nie znając realiów nie jest w stanie zrozumieć co się dzieje w jego otoczeniu. Konieczna jest jednak umiejętność racjonalnego postrzegania faktów i nie poddawania się emocjom. W Polsce największym problemem są właśnie emocje.

dodajdo.com