Powyższy obrazek nie do końca odnosi się do tematu, ale generalnie dotyczy blogów. Wśród blogerów jest taka grupa, która strasznie mnie denerwuje i chyba nie tylko mnie. Nie chodzi tu bynajmniej o ludzi opisujących swoje wyimaginowane ekscesy łóżkowe, bo Ci akurat dostarczają wielu czytelnikom rozrywki i śmiechu;) Nie chodzi również o dzieci neostrady, które zapełniają kolejne terabajty sieci treścią bez treści, we wszystkich kolorach tęczy. Chodzi o blogerów, którzy produkują coraz to nowe, kolejne blogi, publikując na nich kilka postów, po czym porzucając je.Oczywiście można powiedzieć, że się czepiam, bo sieć jest duża i przyjmie wszystko. Ok, prawda. Tyle, że wśród tej fali coraz trudniej znaleźć coś wartościowego. Wydaje mi się, że dla niektórych ilość posiadanych blogów świadczy o blogerze. Nie ważne właściwie co, ważne żeby coś. Prawda natomiast jest taka, że treści zabrane ze wszystkich blogów jednej z tych osób nie wystarczyły by na wypełnienie jednego porządnego bloga. Czy to potrzeba bycia wszędzie? A może ciągłego przypominania pozostałym internautom o swoim istnieniu?
Nic jednak z tym nie zrobimy. Bzdurlogerzy rosną w siłę i rosnąć będą.
Nic jednak z tym nie zrobimy. Bzdurlogerzy rosną w siłę i rosnąć będą.

4 komentarze:
I tutaj sprawdza się zasada salonu24 - jeśli ktoś przez 4 miechy nie napisze posta, usuwają bloga. Oczywiście salon jest dosyć specyficzny tematycznie etc, ale jest to jakieś rozwiązanie
Frost, troszkę za szybko stawiasz diagnozę. Ja np. zmieniałem swoje blogi z powodu zmian tematycznych i problemów z osiągnięciem oczekiwanej odwiedzalności.
Założyłem nowego bloga, który ma konkretny profil, żeby od nowa budować markę, która będzie się jednoznacznie kojarzyła z daną tematyką. Bo formuła silva rerum się nie sprawdzała.
Więc powody są różne, szkoda, że w nie nie wszedłeś...
@Esse, Salon24 to bardzo ciekawe miejsce, ktore ogolnie chyba wylamuje sie spod wielu blogowych regul;]
@Jarek, swiat nie kreci sie wokol Twoich blogow. Problem o ktorym pisze jest duzo szerszy. Gdyby chodzilo o Ciebie to przemylczalbym sprawe.
Co do czytania Biuletynu Kulturalnego lub Burzy Mozgow, to spokojna Twoja glowa. Przegladam, zeby wiedziec co slychac;]
Ciesze sie rowniez, ze i Ty czytasz;]
Święta prawda, ja pisze na swoim wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia; czasami niektóre, pomimo zgodności tematycznej lepiej przemilczyć ;).
Prześlij komentarz