piątek, 21 grudnia 2007

Bzdurlogerzy

Powyższy obrazek nie do końca odnosi się do tematu, ale generalnie dotyczy blogów. Wśród blogerów jest taka grupa, która strasznie mnie denerwuje i chyba nie tylko mnie. Nie chodzi tu bynajmniej o ludzi opisujących swoje wyimaginowane ekscesy łóżkowe, bo Ci akurat dostarczają wielu czytelnikom rozrywki i śmiechu;) Nie chodzi również o dzieci neostrady, które zapełniają kolejne terabajty sieci treścią bez treści, we wszystkich kolorach tęczy. Chodzi o blogerów, którzy produkują coraz to nowe, kolejne blogi, publikując na nich kilka postów, po czym porzucając je.

Oczywiście można powiedzieć, że się czepiam, bo sieć jest duża i przyjmie wszystko. Ok, prawda. Tyle, że wśród tej fali coraz trudniej znaleźć coś wartościowego. Wydaje mi się, że dla niektórych ilość posiadanych blogów świadczy o blogerze. Nie ważne właściwie co, ważne żeby coś. Prawda natomiast jest taka, że treści zabrane ze wszystkich blogów jednej z tych osób nie wystarczyły by na wypełnienie jednego porządnego bloga. Czy to potrzeba bycia wszędzie? A może ciągłego przypominania pozostałym internautom o swoim istnieniu?

Nic jednak z tym nie zrobimy. Bzdurlogerzy rosną w siłę i rosnąć będą.

dodajdo.com

4 komentarze:

Esse pisze...

I tutaj sprawdza się zasada salonu24 - jeśli ktoś przez 4 miechy nie napisze posta, usuwają bloga. Oczywiście salon jest dosyć specyficzny tematycznie etc, ale jest to jakieś rozwiązanie

Jarek K. pisze...

Frost, troszkę za szybko stawiasz diagnozę. Ja np. zmieniałem swoje blogi z powodu zmian tematycznych i problemów z osiągnięciem oczekiwanej odwiedzalności.

Założyłem nowego bloga, który ma konkretny profil, żeby od nowa budować markę, która będzie się jednoznacznie kojarzyła z daną tematyką. Bo formuła silva rerum się nie sprawdzała.

Więc powody są różne, szkoda, że w nie nie wszedłeś...

Paweł Grzegorz Iwaniuk pisze...

@Esse, Salon24 to bardzo ciekawe miejsce, ktore ogolnie chyba wylamuje sie spod wielu blogowych regul;]

@Jarek, swiat nie kreci sie wokol Twoich blogow. Problem o ktorym pisze jest duzo szerszy. Gdyby chodzilo o Ciebie to przemylczalbym sprawe.

Co do czytania Biuletynu Kulturalnego lub Burzy Mozgow, to spokojna Twoja glowa. Przegladam, zeby wiedziec co slychac;]

Ciesze sie rowniez, ze i Ty czytasz;]

ARmy pisze...

Święta prawda, ja pisze na swoim wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia; czasami niektóre, pomimo zgodności tematycznej lepiej przemilczyć ;).